Murale w 3D – odważna ekstrawagancja czy kicz?

Autor: Data: 15 Sty 2019 Dział: Aranżowanie wnętrz

Murale w 3D – odważna ekstrawagancja czy kicz?

Murale wracają do łask. Coraz większa liczba osób aranżując swoje wnętrza przywiązuje uwagę do dekorowania powierzchni płaskich. Ów walor estetyczny najlepiej prezentuje się na ścianach i to właśnie ściany kreują w salonowych, sypialnianych, a nawet kuchennych wnętrzach nasze prywatne galerie sztuki. Walorem stosowania murali jest także nadawanie czterem kątom indywidualnego i unikalnego charakteru. W konsekwencji tytułowe dzieła sztuki zyskują na popularności również w oczach designerów. W ostatnich miesiącach prawdziwą furorę robią murale malowane techniką 3D. Czy stosowanie tak odważnych rozwiązań może być nowym trendem w dekoratorstwie? A może to tylko chwilowa moda, która z biegiem lat przeobrazi się w klasyczny kicz?

Z przestrzeni zewnętrznej na salony

Wzrost popularności murali zaczął być widoczny kilka lat temu, ale trend ten dotyczył zewnętrznych przestrzeni miejskich. Alternatywni artyści gospodarowali miejskimi murami nierzadko na zlecenie władz samorządowych w celu stworzenia bardziej przyjaznych przestrzeni miejskich. Niewątpliwie forma ta jest znacznie bardziej oryginalna i ciekawa niż tradycyjne betonowe płyty z minionej epoki. Surowe ściany socjalistycznych bloków, opuszczone budynki, obskurne tunele i mury zyskały przy udziale sztuki drugie życie. Renesans owej formy artystycznej zawędrował do naszego kraju z Półwyspu Iberyjskiego. Obecnie murale coraz częściej zauważyć można we wnętrzach prywatnych mieszkań. O ów trend zapytaliśmy eksperta – Klaudiusza Sosnowskiego.

„Stosowanie murali we wnętrzach prywatnych mieszkań to pokłosie ewolucji stylów takich jak loft, alternatywa, awangarda oraz styl ultranowoczesny. Wcześniej były to minimalistyczne obrazy, które zostały wyparte przez grafiki w formie plakatów. Dziś trend związany ze stosowaniem murali przybiera na sile. Widać to doskonale nawet na przykładzie apartamentowców…”

Sztuka pozbawiona granic

O ile murale w formie dodatku dekoracyjnego na ścianach budzą pozytywne odczucia, o tyle ich współczesna forma – 3D może wprawiać w osłupienie. Wszystko za sprawą złudzeń, które sprawiają, że malowidło uwiecznione na ścianie porusza się, a nawet jest wypukłe. duży wybór obrazów dostępny na stronie https://obrazynasciany.pl/ i https://www.dekorolka.pl/. Obraz w tej formie wydaje się być nader realny, co może wzbudzać mieszane uczucia. Moda na murale w formie 3D została zapoczątkowana w Portugalii – dziś wolno puka do drzwi zachodnich krajów Starego Kontynentu. Rozwój owej techniki zdaje się być dowodem na brak granic twórczości wykonawców na co zwraca uwagę designer związany ze stylami współczesnymi – Klaudiusz Sosnowski.

„Rzeczywiście może się nasuwać pytanie, czy aby na pewno nie mamy do czynienia z przesadą. Ale to samo pytanie rodziło się w momencie, gdy jakieś 10 lat temu pod sufitami tworzyliśmy stalowe konstrukcje z oświetleniem pamiętającym koncerty pierwszego składu Lady Pank. Moim zdaniem wszystko zależy przede wszystkim od klientów. Jeśli mają życzenie na wdrożenie do wewnętrznej przestrzeni muralu w formie 3D, to moim zdaniem jest stworzyć kompozycję, która ich usatysfakcjonuje…”